baner

Intro Artykuły ORP Błyskawica Ekspozycje Modele Literatura Galerie Quiz Linki Forum

Modele

W tym miejscu chciałbym się pochwalić swoim dorobkiem modelarskim, co też niniejszym czynię. Ja na poważnie sklejam modele już do około 1990 roku (jakoś tak na studiach ;-). Wszystkie zostały wykonane z kartonu na podstawie obecnych na rynku opracowań przy użyciu wszystkiego co się da. Na razie są tylko zdjęcia mojej floty i zdjęcia floty mojego kolegi Marcina Kozłowskiego, ale docelowo mam nadzieje, że pojawią się również kolejne floty. Wszelkie propozycje będą mile widziane (e-mail).

Francuski pancernik Richelieu był moim pierwszym modelem z prawdziwego zdarzenia. Wykonany z wydawnictwa Andrzeja Halińskiego do linii wodnej w skali 1:300. Dzisiaj patrzę na niego z politowaniem, ale sentyment nie pozwala mi go "złomować".

Brytyjski pancernik Rodney był moim drugim sklejonym okrętem. Również w skali 1:300 , ale tym razem z Małego Modelarz Model bardzo prosty i szybki do sklejenia.

Japoński lotniskowiec Zuikaku był ostatnim okrętem w skali 1:300 sklejonym do linii wodnej (a i tak na samoloty pokładowe nie starczyło mi już cierpliwości). Model pochodził z wydawnictwa MODMOR, a z pierwszej strony pozostał mi tylko ładny obrazek pan K. Brandta.

Polski niszczyciel Orkan był pierwszym modelem sklejonym z częścią podwodną w skali 1:200. Pochodził z wydawnictwa GPM. Na razie nie mam ładnych zdjęć tego okrętu.


Niemiecki krążownik lekki Nürnberg z Małego Modelarza był kolejnym okrętem mojej floty. Dość skomplikowany kadłub przysporzył wielu kłopotów.

Polski niszczyciel eskortowy Ślązak jest na razie najmniejszą jednostką jaką skleiłem. Wydany również przez Małego Modelarza - bardzo ładny model.

Japoński ciężki krążownik Nachi wydany z wydawnictwa AH niestety niewiele przypomina rzeczywisty okręt, ale na przeróbki już za późno...

Francuski niszczyciel Le Terrible był następnym mniejszym okrętem - przerywnikiem pomiędzy większymi. Sklejony na podstawie Małego Modelarza.

Niemiecki ciężki krążownik Prinz Eugen z wydawnictwa Jaro był długo moim flagowym największym okrętem. Model był wielce skomplikowany - sklejałem go prawie rok czasu.

Japoński niszczyciel Akizuki był kolejnym przerywnikiem pomiędzy krążownikami. Podobnie jak Prinz Eugen model wydany został przez firmę Jaro.

 

Amerykański krążownik San Francisco chyba z wydawnictwa AH, po którym nastąpiła długa przerwa w pracach mojej stoczni

Japoński pancernik Yamato z AH to jak na razie mój jedynak w tej klasie. W sumie sklejałem go około czterech lat ,ale przez dwa lat w ogóle nic przy nim nie robiłem. Ostatni się jednak zebrałem i w końcu go ukończyłem. Bardzo ekspozycyjny model - 1.35 metra długości.

Niemiecki niszczyciel Z32 jest dopiero sklejany. Kilka fotek z budowy


A to miał być następny w kolei model do sklejenia. Obawiam się że go już nigdy nie będzie, a moja "flota" pozostanie już w starym składzie

 

 
 
Intro Artykuły ORP Błyskawica Ekspozycje Modele Literatura Galerie Quiz Linki Forum