*  The bus driver from Warsaw greets all bus drivers.  *


Ja po prawej, miałem 3 lata.
Widok z tyłu na ulicę Madalińskiego róg Króżańskiej.


W głębi po lewej to ja.
W szkole podstawowej 37 na Narbutta. 1957r.


Szczytna koło sklepu "Grażyna"
Z lewej żona ,pierwsza komunia św.


W wojsku - 1970r.
W Kłodzku


W Sczytnej koło domu 1971


Żona na Starym Mieście - 1973r.

              
Mój pierwszy autobus Jelcz (ogórek nr. boczny 1260  ( 1975r)
              

A tak wyglądam po 28 latach pracy

               
Zdjęcia wykonane przez Gazetę Wyborczą (grudzień 2002r.)
Zamieszczone w Gazecie Stołecznej
Ja pierwszy od lewej 


Wywiad z redaktorem Śmietaną
z Gazety Wyborczej.


W moim Neoplanie. (maj 2002r)


W Neoplanie po zjeździe do zajezdni (maj 2002r.)

Urodziłem się 26 lipca 1950 r. w Warszawie na Mokotowie. Dzieciństwo spędziłem na ul.Madalińskiego52. Mieszkałem tam do 16 roku życia i z sentymentem wspominam te czasy. Nowe mieszkanie dostałem na Bielanach. Jest to bardzo piękna dzielnica niedaleko Lasku Bielańskiego. Na Mokotowie spędziłem piękne beztroskie dzieciństwo.

W wojsku poznałem żonę ze Szczytnej (Góry Stołowe). Każdego roku wyjeżdżam w tamte strony na urlop. Bardzo lubię góry i lecznicze źródełka w Dusznikach. W tym roku  25 go listopada obchodzimy razem z żoną 34 lata małżeństwa.  Mamy trzy pełnoletnie córki oraz pięcioro wnucząt. Od 30 lat pracuję w MZA. Bardzo lubię swoją pracę, mogę obserwować miasto, mam kontakt z ludźmi, nie czuję uciążliwości tej pracy.  Jestem człowiekiem bardzo tolerancyjnym, do świata jestem nastawiony optymistycznie. Nie lubię konfliktów. Jestem z natury altruistą, nie przechodzę obojętnie, gdy dzieje się komuś krzywda. Jestem też pacyfistą, rozwiązywanie konfliktów międzynarodowych poprzez wojnę to głupota i ślepota rządzących. Boli mnie gdy giną ludzie, widzę bezsens tych wojen, jestem przeciwny mieszania się mojego kraju w różne konflikty.
 Ale co ja zwykły kierowca mogę zrobić.

Bardzo lubię muzykę poważną, country, regge, czy rock. To co słucham zależy od mojego  nastroju. Uważam że dobra muzyka mnie relaksuje. W moim zawodzie trzeba być naprawdę odpornym psychicznie. Wczesne wstawanie rano  już o godż.2,50 lub powrót z drugiej zmiany o 1,20 w nocy to dodatkowa uciążliwość tej pracy . W pracy na co dzień spotykam się z sytuacjami stresowymi, które powodują zmęczenie. Dlatego dla odpoczynku preferuję wycieczki rowerowe do Puszczy Kampinoskiej, ale tylko w sezonie. Moje ulubione trasy to Zakroczym oraz Żelazowa Wola. Żona lubi krótkie wycieczki najdalej do Palmir i po puszczy Kampinoskiej.

Wycieczki dobrze mnie relaksują, dodają sił do pracy, poprawiają krążenie oraz  poprawiają życie intymne .Bardzo lubię rozmowy z internautami z całej Polski, dużo można dowiedzieć się o ich życiu .Bardzo zapraszam chętnych do rozmów ze mną na GG-2014154 lub TLENIE -fredek6774-50@tlen.pl i PalTalk.-(Fredekkier50) SKYPE -(tadeuszwolski-fredek50) Razem z żoną nie mamy nałogów (nie palimy oraz nie pijemy). Żonę mam wspaniałą  ma dużo miłości, którą może obdarzyć innych więc postanowiliśmy wziąć w rodzinę zastępczą trzech fajnych chłopców mimo że mamy swoje trzy córki dorosłe. To są trzej bracia ,najmłodszy 6,10 i 11 lat.

Chowamy ich od szpitala wzięliśmy ich z inkubatora .Rosną zdrowo są wesołymi chłopcami, cieszymy się że mogliśmy im pomóc aby mieli dom rodzinny . Z nimi czuje się młodo, jeżdzimy  na wycieczki rowerowe ,bardzo to lubią , staram się przekazywać im dużo wiedzy aby w przyszłości nie musieli tak ciężko pracować jak ja .To są już moje dzieci i bardzo ich kocham. W wolnych chwilach lubię pomajsterkować w elektronice. W ogóle  to wszyscy mówią że jestem „złotą rączką”, rzeczywiście prawie wszystko potrafię zrobić. Tak więc w życiu nie nudzę się. Narzekam tylko na brak czasu, czas tak bardzo szybko mi przemija.

 

   

      Zdjęcia wykonane przez " nadzora " Huberta w Wilanowie dn.10 lutego 2004r.