Dziś jest Imieniny obchodzą:

KRÓLIK

  • strona główna
  • na wstępie
  • płeć
  • mieszkanie
  • klatka
  • dieta
  • pielęgnacja
  • zasady
  • zdrowie
  • dwa króliki
  • nie rozmnażaj
  • sterylizacja
  • weterynarze
  • zachowanie
  • czwóreczka
  • FAQ
  • GALERIE

  • Toffik
  • Funiek
  • Rysiulka
  • Misiek
  • znajomi
  • wspomnij
  • spotkania
  • fotokącik
  • FAQ, CZYLI ODPOWIEDZI NA PYTANIA

      Przez te wszystkie lata, kiedy Królicza Strona udostępniona jest w internecie i kiedy czynnie uczestniczę w dyskusjach na wielu króliczych forach, spotykam się z pytaniami dotyczącymi opieki, zdrowia i zachowania krolików, które są powtarzalne. Dla każdego opiekuna krolika jest bowiem czas, w którym dopiero poznaje swoje zwierzę i uczy się go rozumieć. Takie właśnie pytania, z zakresu podstaw wiedzy o króliku, zebrałam i wraz ze zwięzłymi odpowiedziami zamieszczam poniżej. W miarę napływania do mnie nowych pytań, ten zestaw będzie uzupełniany.

    1. Dlaczego królik czasem biega potrząsając głową?
    2. Dlaczego królik nie wychodzi sam z klatki mimo, iż ma ją otwartą?
    3. Dlaczego królik nie przychodzi, gdy go wołam po imieniu?
    4. Dlaczego królik przede mną ucieka?
    5. Dlaczego królik w dzień sypia i nie chce się ze mną bawić?
    6. Dlaczego królik niechętnie je nowe pokarmy, jakie mu podaję?
    7. Dlaczego królik nagle upada na bok i tak leży bez ruchu przez jakiś czas?
    8. Dlaczego królik czasem tupie?
    9. Dlaczego królik mnie gryzie i drapie?
    10. Dlaczego królik wyrywa się, gdy chcę go wziąć na ręce i przytulić?
    11. Dlaczego królik mruczy (bzyczy) i biega wokół moich nóg?
    12. Dlaczego królik zjada swoje odchody?
    13. Dlaczego królik pozostawia cekotrofy (kał witaminowy) niezjedzone?
    14. Dlaczego królik pozostawia wszędzie swoje bobki?
    15. Dlaczego królik obsikuje mnie i mieszkanie strumieniem moczu?
    16. Dlaczego królik atakuje mnie, gdy wkładam ręce do jego klatki?
    17. Dlaczego królik atakuje drugiego, nowego królika?
    18. Dlaczego królik pociera brodą o różne przedmioty w mieszkaniu i klatce?

    1. Dlaczego królik czasem biega potrząsając głową?

      Taki sposób "brykania" jest charakterystyczny dla radosnych królików. Szczególnie młode króliki potrafią biegać jak oszalałe, kręcąc i potrząsając główką oraz wykonując w podskokach niemal "piruety". Królik zdrowy, prawidłowo karmiony i nie przekarmiany tak właśnie bdzie demonstrował od czasu do czasu swoją radość, zachęcając również opiekuna do zabawy. Mnie przypomina to trochę brykającego źrebaka.

    skocz do góry

    2. Dlaczego królik nie wychodzi sam z klatki mimo, iż ma ją otwartą?

      Przyczyn może być kilka. Jeśli Twój królik jest u Ciebie od niedawna, to po prostu jeszcze nie zdążył się oswoić ani z Tobą ani ze swoim nowym otoczeniem. To delikatne zwierze, potrzebuje czasu, delikatności i spokoju. Ty, jako opiekun królika, musisz być cierpliwy i wyrozumiały, a swoim spokojnym zachowaniem musisz udowodnić mu, że jesteś przyjacielem. Nie można robić niczego na siłę - nie wyciągaj go z klatki, nie męcz ciągłym dotykaniem i głaskaniem. To co dla Ciebie wydaje się być przyjemne i łagodne, dla królika może okazać się torturą psychiczną. Daj mu czas na to, aby sam zrozumiał, iż jest przy Tobie bezpieczny. Jeśli w domu są inne zwierzęta (np. pies czy kot), królik może się po prostu bać wyjść z klatki, bo czuje ich obecność. Troszkę potrwa, zanim przyzwyczai się do wszystkich zapachów obcych stworzeń. Taki sam strach ogarnia zadomowionego już królika, gdy w mieszkaniu następuje przemeblowanie, czy chociażby zmiana dywanu na nowy. Bywa czasem, że trzeba wtedy przełamać jego opory i wspomóc, zachęcić do wyjścia, lub w ostateczności po prostu wyjąć z klatki. Pamiętam, jak w przypadku moich króli wyglądało przyzwyczajanie się do nowego dywanu... trwało to tak długo, że zdecydowałam się je w końcu wyjąć z klatki i postawić na tym "straszliwym dywanie", bo sprawiały wrażenie przyklejonych do podłogi klatki na stałe ;-)

    skocz do góry

    3. Dlaczego królik nie przychodzi, gdy go wołam po imieniu?

      Królik to nie pies. Nie ma natury "służalczej", a raczej zbliżoną do kociej. Zdaża się, że niektóre króliki bardzo szybko przyzwyczajają się do określonego brzmienia słów wypowiadanych w ich kierunku często i w określonych okolicznościach (np. przywołanie na karmienie). Nigdy jednak nie osiągnie się takiego stanu, że królik będzie biegł do opiekuna na każde zawołanie. Przyzwyczajenie go do reagowania na określone dźwięki musi trwać w czasie i musi być przez opiekuna konsekwentnie prowadzone, inaczej zwierze będzie raczej częściej reagować na bodźce jemu bliskie (dźwięk szeleszczącej paczki pokarmu, uderzającego o miskę granulatu czy otwieranej lodówki).

    skocz do góry

    4. Dlaczego królik przede mną ucieka?

      Jeśli gonisz królika po pokoju - nie ma się czemu dziwić. Królik instynktownie zakodowany ma odruch ucieczki. W naturze nie ma bowiem innej metody na przeżycie, niż ciągła ucieczka, czujność i spryt. Jakiekolwiek ludzkie próby łapania królika, gonienia go, biegania jego śladem, będą przez niego odbierane jako pogoń w celu... hmm... niewiadomym może, ale na pewno ostrożności nigdy za wiele ;-) Gonienie królika w celu zapędzenia go do klatki, gdy już wyznaczona przez opiekuna pora biegania się skończyła, jest poważnym błędem w kontaktach z tym zwierzęciem. Genialnie byłoby, gdyby nie występowały wcale takie sytuacje. Jeśli jest konieczność zamknięcia królika w klatce, znacznie lepszą, bezpieczniejszą i skuteczniejszą metodą jest zachęcenie go do wejścia poprzez podanie kawałka owoca, zieleniny, czy innego przesmaku. Goniony i zapędzany królik będzie bał się opiekuna, będzie bał się wychodzić z klatki i potem do niej wracać, bo cały proces kojarzyć się mu będzie jedynie z pościgiem i ucieczką. Żeby stosunki królika i opiekuna przebiegały w obustronnej przyjaźni i zaufaniu należy stworzyć ku temu warunki poprzez wykluczenie wszelkich stresujących zwierzę zachowań człowieka.

    skocz do góry

    5. Dlaczego królik w dzień sypia i nie chce się ze mną bawić?

      Króliki w naturze przesypiają okolice południa w ciągu dnia. Taki mają rytm życia, który mocno związany jest głównie z ich sposobem na przeżycie. Naturalni wrogowie królika czychają bowiem wszędzie, zwierzęta te atakowane są zarówno przez drapieżne ssaki, jak i ptaki. To właśnie te drugie glównie zagrażają królikom i powodują, że zmuszone są one tak organizować sobie życie, aby jak najmniej narażać się na kontakt z ptakami. Króliki żerują wobec tego o świcie i wieczorem, dość aktywne są też nocą, natomiast w ciągu dnia wolą bezpieczne odpoczywać w swoich norach, gdzie oko drapieżnego ptaka ich nie dostrzeże. Króliki domowe mają podobne zwyczaje - w dzień polegują i śpią, a najbardziej aktywne są wczesnym rankiem i późnym popołudniem, wieczorem, aż do godzin nocnych. Rytmu życia królika nie da się zmienić tak, aby dostosował się on do ludzkiego trybu życia - to opiekun musi dopasować swój rytm. Królik niepokojony w czasie wypoczynku może być z czasem agresywny, niespokojny, nawet złośliwy. Nie będzie zachwycony, jeśli jego młody opiekun - dziecko - którego rytm życia jest wprost przeciwny do rytmu życia królika, będzie co dzień go niepokoić i zmuszać do aktywności. To jeden z powodów dla których warto poważnie przemyśleć kupno królika dla dziecka, to nigdy nie będzie towarzysz dziennych zabaw jak pies.

    skocz do góry

    6. Dlaczego królik niechętnie je nowe pokarmy, jakie mu podaję?

      Dieta królika to mocno specyficzny temat. Prawidłowe karmienie tego zwierzęcia jest w zasadzie najważniejszą częścią opieki, jakiej człowiek musi się nauczyć i przestrzegać. Wprowadzanie do jadłospisu królika coraz to nowych składników jest wskazane, ale należy to robić rozważnie i wg kilku podstawowych zasad gwarantujących, że nasze poczynania nie wpłyną na zwierze negatywnie. Królik bardzo mocno przyzwyczaja się do pokarmu jaki otrzymuje, do tego stopnia, że mogłabym nawet określić to uzależnianiem się krolika od danego, często podawanego, składnika diety. Bardzo często w początkowym stadium wprowadzania opiekuna w zasady prawidłowego karmienia, otrzymuję informacje, że polecane przeze mnie (czy inne źródła) składniki zupełnie nie budzą zainteresowania danego królika. W przypadku zmiany diety, w sytuacji, gdy królik był karmiony nieprawidłowo i opiekun podjął decyzję o zmianie sposobu żywienia, należy przygotować się psychicznie na sprzeciwy ze strony królika, które są odruchem naturalnym. Każdy nowy składnik posiłku królika musi być wprowadzany z wielką ostrożnością i w porcjach niewielkich, ponieważ układ pokarmowy tego zwierzęcia jest niezwykle wrażliwy na zmiany. Sam królik będzie z całą pewnością na początku grymasił, ale po jakimś czasie, przy prawidłowym postępowaniu opiekuna, przyzwyczai się i aby nie zrobić mu wtedy szkody, trzeba porcjować ostrożnie nowe składniki, jednocześnie obserwując trawienie. Dobrą metodą na zachęcenie królika do spróbowania np. nowej zieleniny, czy warzywa, jest pozostawienie mu odrobiny na noc. Nie wiem z czego to wynika, ale na przykładzie moich królików mogę stwierdzić, że o wiele odważniej podchodziły one do nowości "gdy nikt nie patrzył" ;-) W mojej obecności każdy, nawet najbardziej ponętny kęs nieznanego warzywa, traktowany był jak "UFO", natomiast po nocy okazywało się, że jest jadalny, a nawet bardzo smaczny. Zwracam jeszcze na koniec uwagę na to, że nie wszystkie warzywa i nie każdą zieleninę można królikowi podawać. Co jest dla niego bezpieczne napisałam w temacie o żywieniu.

    skocz do góry

    7. Dlaczego królik nagle upada na bok i tak leży bez ruchu przez jakiś czas?

      Taki "pad na boczek" nie jest oznaką choroby, ani jakiejś nieprawidłowości. Podobne zjawisko można zaobserwować w zachowaniu kotów. Króliki lubią "paść" sobie w najmniej spodziewanym momencie, uderzając przy okazji o pobliski mebel, lub ścianę, ale nie należy się tym niepokoić - na pewno nie zrobią sobie krzywdy. Jeśli mogłabym to zjawisko jakoś określić, to na myśl przychodzi mi odprężenie. Królik często po "padzie na boczek" liże sobie łapę, wyciąga tylne nóżki i w chwilę potem zapada w drzemkę. Takie zjawisko świadczy o bardzo dobrym samopoczuciu zwierzęcia, więc jeśli często jesteś jego świadkiem, to znaczy, że stwarzasz mu dobre warunki, w których może być swobodny i odprężony.

    skocz do góry

    8. Dlaczego królik czasem tupie?

      Tupanie, to w króliczym języku ostrzeżenie przed niebezpieczeństwem, lub nieznanym - a więc potencjalnie niebezpiecznym. W stadzie króliki ostrzegają w ten sposób siebie nawzajem, w domu - ostrzegają dwunożnych członków stada - bo tak nas pojmują, lub inne domowe, znane zwierzęta. Niepokój u królika może wywołać wiele zjawisk: może być to przelatujący przed oknem ptak, może być nieznany dźwięk albo poruszający się cień. Króliki wypuszczane na podwórko zareagują tak na każde inne zwierze zbliżające się w kierunku domu, ogrodzenia - w pobliże królika i jego stada. Bardzo często czytam o pomysłach na wyprowadzanie królika ubranego w szelki z doczepioną smyczą. Osobiście uważam, że to jest bardzo zły pomysł, ponieważ królik jest mocno płochliwym stworzeniem. Panikę, jaką może wywołać jakiś drobiazg (choćby przechodzący kot, czy przelatujący ptak), nie sposób opanować gdy królik szarpie się w amoku na szelkach i owija w smycz. To jest ogromnie niebezpieczne, można królika w ten sposób niechcący udusić w przeciągu ułamków minut. Jeśli więc chcesz wypuszczać swojego królika na dwór, lepiej stworzyć mu ogrodzoną zagródkę - gdy boisz się aby nie zniknął z pola widzenia, lub po prostu, pozwolić mu biegać luzem po ogrodzonej działce i kontrolować jego poczynania. Królik oswojony, przyzwyczajony do opiekuna, nie będzie miał tendencji do ucieczki. Znam wiele królików, które biegają po ogrodzonych działkach bez szelek i smyczy. Muszą mieć oczywiście możliwość schronienia się czy to przed niebezpieczeństwami, czy też przed słońcem.

    skocz do góry

    9. Dlaczego królik mnie gryzie i drapie?

      To jest pytanie, na które odpowiedzi może być bardzo wiele. Wszystko zależy od okoliczności, w jakich królik gryzie lub drapie opiekuna. Zawsze należy sobie na początku zadać pytanie: co my zrobiliśmy nie tak, że królik zareagował agresją?, a żeby mozna było sobie na nie odpowiedzieć, trzeba jakieś minimum wiedzy o charakterze i zachowaniu krolików posiadać. Przede wszystkim, każda ludzka agresja skierowana w stronę królika będzie kwitowana jego agresją. Królik nie jest zwierzęciem karnym, nie będzie reagował na karcenie jak pies - on po prostu tego nie zrozumie. Możnaby powiedzieć, że w przypadku królika, to nie my - opiekunowie, będziemy go wychowywali, a on - królik, będzie wychowywał opiekuna. To zdanie jest bardzo prawdziwe, bo w stosunkach z królikiem mocno istotne jest poznanie jego reakcji na różne bodźce zewnętrzne. Królik może być agresywny gdy: nie jest zdrowy (coś go boli), jest przestraszony, opiekun go usiłuje łapać i gonić, opiekun wykonuje symulujące atak gesty w kierunku królika (gwałtowne ruchy), opiekun ingeruje w klatkę królika gdy ten jest w środku (klatka to królestwo królika, jego nora - to on tam rządzi), królik jest dominantem terytorialnym w danym pokoju (w przypadku niesterylizowanych samic i niekastrowanych samców, lub gdy agresja terytorialna utrwaliła się w zachowaniu królika, bo zabiegi kastracji/sterylizacji były wykonane zbyt późno), królik czuje od opiekuna silne zapachy kosmetyków, lub innych, obcych zwierząt (w tym innych królików), opiekun usiłuje królika nosić na rękach i tulić (większość królików nie cierpi być podnoszona, noszona, tulona i traktowana jak pluszak - co jest kolejnym sygnałem świadczącym o tym, iż to nie najlepsze zwierzęta dla małych, rządnych przytulania dzieci). Jak widać, właściwie wszystkie powody agresji wynikają albo z niewiedzy opiekuna, albo złego stanu zdrowotnego królika. Do królika w rodzinie należy się bowiem dopasować, szanować jego zachowania i jego odczucia, ponieważ w innym przypadku może to być "totalna klęska".

    skocz do góry

    10. Dlaczego królik wyrywa się, gdy chcę go wziąć na ręce i przytulić?

      Już w odpowiedzi na poprzednie pytanie wspominałam, że króliki zwykle bardzo nie lubią być podnoszone, noszone na rękach i przytulane. Wynika to znów z ich instynktownych uwarunkowań, w naturze bowiem jedynym momentem, kiedy królik znajduje się ponad powierzchnią ziemi, jest - co tu dużo mówić - moment jego śmierci. Atakujące królika ptaki, po udanym polowaniu unoszą się wraz z nim w powietrzu, a królik nie ma już szans na przeżycie. Dla królika grunt pod łapami to życie - ma szansę uciec, ma szansę schować się do swojej nory w ziemi - to poczucie bezpieczeństwa, więc każde oderwanie go od powierzchni, po której sam może się poruszać, jest mocno stresujące. Nie stresuj więc swojego królika, kiedy nie ma takiej konieczności. Są oczywiście sytuacje, gdy podnieść i przytrzymać ponad podłogą go opiekun musi - każda czynność pielęgnacyjna, polegająca na obcinaniu pazurków, czesaniu, czy kontroli stanu ogólnego wymaga wzięcia królika na ręce. Do takich czynności należy królika od małego przyzwyczajać - wtedy stres będzie dla niego nieco mniejszy - jednak nigdy nie "zerowy". Trzeba pamiętać - co dla opiekuna przyjemne, np. takie przytulenie miłego futerka - to niekoniecznie musi być dobre dla królika.

    skocz do góry

    11. Dlaczego królik mruczy (bzyczy) i biega wokół moich nóg?

      Takie zachowanie świadczy o dojrzewaniu Twojego królika. Jeśli nigdy wcześniej nie zauważyłeś, aby robił podobne "przedstawienia", a jest w wieku około 5-6 miesięcy (dotyczy miniatur, duże rasy dojrzewają wcześniej), to z całą pewnością w związku z rozwojem Twojego zwierzaka zostajesz obdarowany przez niego "szczególnymi względami" ;-) Królik w taki sposób zachęca do aktu płciowego swoją partnerkę/partnera (taniec może być bowiem wykonywany również przez samicę), a ponieważ jesteś uważany za miłego członka stada - wybór padł na Ciebie. Można ten okres próbować przeczekać i jeśli krolik nie jest zbyt namolny - da się to zrobić, ale bywają przypadki, że zainteresowanie seksualne królika nie maleje i przeradza się w niemal "polowanie" na nogi i ręce opiekuna. Warto wtedy przemyśleć temat kastracji/sterylizacji zwierzaka, i to nie dla swojego "świętego spokoju" - jak to wiele osób myśli - tylko dla zapewnienia temu królikowi uspokojonego i zdrowego życia w sztucznych, domowych warunkach jakie mu stwarzamy. W przypadku samic jest to tym bardziej istotne ze względu na częstość występowania chorób nowotworowych narządów rodnych i przedwczesnej śmiertelności, nawet już w wieku 2-3 lat. Dodam jeszcze, że ani kastracja samca ani sterylizacja samicy nie wyeliminuje w 100% zachowań seksualnych i terytorialnych. Na pewno je złagodzi i w 100% zabezpieczy przed przypadkowymi ciążami, gdy królików jest w domu więcej niż jeden.

    skocz do góry

    12. Dlaczego królik zjada swoje odchody?

      Króliki są koprofagami. To znaczy, że ich układ pokarmowy przystosowany jest do dwuetapowego trawienia spożywanego pokarmu. Koprofagia, to zjadanie specjalnej odmiany kału - w przypadku królików zwanego cekotrofami, bądź kałem witaminowym, w celu pełnego wykorzystania zawartych w nim substancji odrzywczych i witamin. Królicze cekotrofy wyglądają inaczej niż zwykłe bobki. Są większe, składają się z posklejanych ze sobą cząstek przypominając grona, są pokryte przeźroczystym śluzem i wydzielają dość silny zapach. Zdrowe, nieprzekarmiane króliki zjadają kał witaminowy prosto z odbytu, tak, że opiekun może ich nie widzieć. Cekotrofy zawierają przede wszystkim witaminę B, która w innej niż ta postaci nie jest przez królika przyswajana (bądź przyswajana z trudem), jeśli więc zauważamy, że królik nie wyjada swoich cekotrofów często - jest to sygnał, aby przeanalizować jego dietę i wprowadzić zmiany polegające na zmniejszeniu pokarmów wysokokalorycznych. Ciągłe pozostawianie cekotrofów może doprowadzić do awitaminozy.

    skocz do góry

    13. Dlaczego królik pozostawia cekotrofy (kał witaminowy) niezjedzone?

      Tak jak wspominałam w poprzedniej odpowiedzi - cekotrofy pozostawiane przez królika świadczą zwykle o zbyt kalorycznym karmieniu zwierzaka. Ponieważ króliki są bardzo różne - w zasadzie nie ma dwóch tak samo reagujących na dany pokarm - to odszukanie w danej diecie powodów zaburzeń pokarmowych musi być przeprowadzone indywidualnie w każdym przypadku. Jedne reagują pozostawianiem cekotrofów na niektóre warzywa korzeniowe, inne - na zbyt obfite karmienie, jeszcze inne - na źle dobrany pokarm uzupełniający, czy to w formie granulatu czy mieszanki. Najistotniejsze w karmieniu królika domowego są bowiem proporcje podawanych pokarmów. Często one właśnie bywają zaburzane przez opiekunów i z tych przyczyn bardzo łakome - nie da się ukryć - króliki, mają potem problemy z trawieniem. Nad ułożeniem dobrze tolerowanej diety dla swojego królika trzeba troszkę popracować, nie da się skorzystać z gotowego przepisu - można jedynie się na nich wzorować w kwestii doboru bezpiecznych warzyw i zieleniny.

    skocz do góry

    14. Dlaczego królik pozostawia wszędzie swoje bobki?

      Królik, jako zwierzę terytorialne, na kilka sposobów oznacza granice swojego "królestwa". Jednym z nich jest właśnie znaczenie terenu bobkami rozrzucanymi to tu, to tam... na trasie wędrówek króliczych. Oczywiście, przypominając znów o dużej indywidualności tych zwierząt, nie każdy krolik z równym nasileniem będzie w ten sposób "wytyczał granice". Są zwierzęta mniej i bardziej zaangażowane w ten proces, a u niektórych bardziej nawet od usilnej chęci zaznaczenia terenu doszukać się można zwykłego bałaganiarstwa. Są sposoby na zmniejszenie, lub nawet wyeliminowanie bobkowania całej podłogi, ale to wymaga nieco poświęcenia i pracy ze strony opiekuna. Tak jak i kota można krolika nauczyć korzystania z kuwety. Najlepsza instrukcja jaką znam znajduje się na Uszatej Stronie. Jeśli nawet częściowo uda Ci się zachęcić królika do korzystania z kuwet - to już sukces, bo w niektórych przypadkach żadne starania mogą nie przynieść oczekiwanych rezultatów. Osobiście uważam, że lepiej mieszkać z bobkującym królikiem niż sikającym gdzie popadnie ;-), więc dla wszystkich "tonących w bobkach" - Może nie warto kruszyć o to kopii a po prostu czasem pozamiatać? Królik to zwierze.

    skocz do góry

    15. Dlaczego królik obsikuje mnie i mieszkanie strumieniem moczu?

      To temat pokrewny poprzedniemu - najkrócej odpowiedzieć można: bo to zwierzę terytorialne i ma zwyczaj znaczenia swojego terenu, a ponieważ Wasz wspólny dom jest również jego terenem; Ty jesteś jego członkiem stada, to zaznacza zarówno mieszkanie jak i opiekuna. Sposób obsikiwania w celu zaznaczenia terenu różni się od zwykłego "lania po kątach". Zwykle robią to samce, które w trakcie podskoku tryskają silnie aromatycznym moczem w przestrzeń, ale osobiście byłam świadkiem identycznego zachowania w przypadku samicy. Kiedyś mieliśmy przez kilka dni w miszkaniu królicę, która demostracyjne obsikiwała nas ciepłą fontanną. Nasilenie terytorialnych zachowań następuje w okresie dojrzewania i w porze wiosennej. Chociaż króliki nie mają cyklu rozrodczego uwarunkowanego porami roku (mnożą się przez cały rok), to jednak wiosenne budzenie się przyrody z zimowego letargu wpływa i na ich zachowanie.

    skocz do góry

    16. Dlaczego królik atakuje mnie, gdy wkładam ręce do jego klatki?

      Klatka dla królika to jak jego norka w naturze. Jest to miejsce bezpieczne, ważne i tylko jego. Każda ingerencja w klatkę podczas obecności w niej królika może zakończyć się atakiem na ręce. Królik, mimo iż bardzo towarzyski, nie zawsze lubi gdy opiekun spoufala się aż tak mocno i formą pokazania, kto w danym miejscu ma większą władzę, jest atak - często w skutkach niezbyt groźny, a raczej mający na celu odstraszenie, jednak może zdarzyć się - szczególnie, gdy nie uszanujemy prywatności królika - że dojdzie do ugryzienia lub podrapania. To prawo królika do prywatności w swojej klatce, budce czy swoim ulubionym miejscu należy tolerować i szanować. Jeśli decydujemy się na jakiekolwiek, żywe stworzenie w domu, trzeba wziąć pod uwagę, że często to nie ono będzie miało za zadanie się przystosować, ale wręcz przeciwnie - to opiekun będzie musiał nauczyć się żyć z danymi zachowaniami swojego czworonożnego przyjaciela. Zwierzęta mają swoje charaktery i swoje zasady.

    skocz do góry

    17. Dlaczego królik atakuje drugiego, nowego królika?

      Króliki są szczęśliwe, gdy mają towarzysza, jednak uszczęśliwianie ich "na siłę", poprzez nagłe wprowadzenie do domu drugiego królika jest błędem. Podjęcie decyzji o powiększeniu króliczej rodziny musi być dokładnie przemyślane. Przede wszystkim, jeśli w ogóle o tym myślimy poważnie, to trzeba być zdecydowanym poddać oba zwierzęta kastracji i sterylizacji. W przypadku par mieszanych jest to bezwzględnie potrzebne z powodu konieczności zapanowania nad niekontrolowanym rozmnażaniem się zwierząt, w przypadku par jednopłciowych - równie potrzebne, z powodu konieczności złagodzenia zachowań terytorialnych i związanych z ustaleniem hierarchii. Zabiegi są więc nieodzowne. Na bezpieczne zapoznawanie obu zwierząt należy zarezerwować sobie nawet kilka miesięcy - dwa obce sobie króliki niezwykle rzadko są w stanie zaakceptować siebie "od pierwszego wejrzenia". Poważnym błędem jest pozostawienie "wolnej ręki" tym zwierzętom i np. zamknięcie ich w jednej klatce czy jednym pokoju i nie ingerowanie w proces zapoznawania, ponieważ króliki bardzo poważnie mogą pokaleczyć się w trakcie walk. Kto widział walczące króliki, ten wie, że to nie przelewki. Te z pozoru miłe i łagodnie zwierzęta bardzo silnie reagują, gdy w grę wchodzą sprawy terytorialne, dlatego najważniejsze jest, aby świadomie podejsć do tematu i uniknąć błędów na samym początku procesu. Dwa obce sobie króliki muszą przejść kontrolowany i mądrze opracowany proces zaprzyjaźniania, inaczej o tragedię nie trudno. Jak do tego podejść opisałam w temacie o dwóch królikach.

    skocz do góry

    18. Dlaczego królik pociera brodą o różne przedmioty w mieszkaniu i klatce?

      Pocieranie brodą o przedmioty w otoczeniu królika jest kolejną formą znaczenia terenu. Pod brodą znajdują się gruczoły produkujące wydzielinę zapachową, która dla nas nie jest wyczuwalna. Tą wydzieliną królik oznacza wszystko, co uważa za stosowne, podkreślając tym samym swoją obecność na danym terenie. W ramach anegdoty związanej z tematem gruczołów zapachowych pod brodą królika, przytoczę taką oto historię: nie przypominam sobie, czy to na forum króliczym, czy z poczty internetowej wyczytałam kiedyś, że jedna z młodych opiekunek królika, zaniepokojona jego ciągłym pocieraniem brodą o przedmioty, postanowiła udać się w ramach konsultacji do lekarza weterynarii. Lekarz obejrzał dokładnie zwierzę, zbadał skórę, sprawdził czy nie ma jakichś obcych ciał, skaleczeń, innych nieprawidłowości... i stwierdził, że nic niepokojącego nie znalazł. Nie wie w związku z tym, czemu królik interesuje się pocieraniem brodą o różne przedmioty. Uważajcie więc jakim lekarzom weterynarii powierzacie opiekę nad swoimi zwierzętami - jak nie trudno się domyśleć, ten z opowieści nie miał pojęcia o królikach :-( To smutne, ale niestety bardzo częste. Co by było, gdyby do niego trafił potrzebujący szybkiej interwencji pacjent np. z zatorem?

    skocz do góry


    Ostatnia aktualizacja tej podstrony: 09.04.2005 r.

    POMOCNE
    RÓŻNOŚCI



    © 2001-2007
    by Ziabak